O autorze
Pasjonuje mnie Polska. Pasjonuje mnie Wielka Brytania.

Do niedawna Martin Oxley był Dyrektorem działu UK Trade & Investment w Ambasadzie Brytyjskiej w Warszawie. Ma ponaddwudziestoletnie doświadczenie w obszarze dużego biznesu i współpracował z wieloma wiodącymi firmami w Europie Środkowej. Obecnie jest Partnerem Głównym w przedsiębiorstwie specjalizującym się w rozwijaniu biznesu i strategii ukierunkowanym na wzrost międzynarodowy, kojarzącym świetne pomysły z dużymi firmami z myślą o tworzeniu wartości.

Innowacje? Okazja sama pcha się w ręce – skorzystajcie z niej!

Wielka Brytania wie, jakie znaczenie ma Europa dla handlu i inwestycji. Na 5 największych rynków europejskich – do Niemiec, Francji, Hiszpanii, Włoch i Polski - eksportujemy rocznie towary i usługi o wartości ponad 110 mld funtów. Stanowi to ponad 20% całości, ponad 3 razy więcej niż sprzedajemy w tzw. obszarze BRIC – czyli w Brazylii, Rosji, Indiach i Chinach. Ta lista się wydłuża. 50% inwestycji zagranicznych lokowanych w naszym kraju pochodzi z Europy, a od 60 do 70% łańcuchów dostaw w naszych sektorach strategicznych z Unii Europejskiej. Wystarczy? Nie.

Piszę ten tekst "na świeżo" w drugim dniu wizyty premiera Davida Camerona w Polsce. Trzy rzeczy wg mnie są warte podkreślenia:

1/ W burzliwym okresie, przez jaki przechodzą kraje BRIC lepiej skupić się na rozwijaniu bliższych relacji z naszymi partnerami unijnymi, których dobrze znamy i z którymi świetnie się dogadujemy – a tu jeżeli chodzi o potencjał wśród krajów Europy Środkowej i Wschodniej, pierwsze miejsce na liście zajmuje Polska! Wbrew temu, co pisze prasa lojalna wobec poprzedniego rządu, nowy rząd to nowe możliwości potwierdzenia, że chcemy działać wspólnie i czerpać z tego jak największe korzyści dla obu naszych krajów.

2/ Wielka Brytania jesteśmy drugim pod względem wielkości światowym kierunkiem dla inwestorów, a Polska wiodącym hotspotem globalnego wzrostu. Dostrzegamy ogromne zainteresowanie ze strony polskich firm szykujących się do działalności na rynki globalne przy pomocy właśnie "brytyjskiej trampoliny". Będąc na rynku brytyjskim firmy są jedną nogą na innych, większych rynkach. Spróbujcie, a nie będziecie rozczarowani.

3/ Katalizatorem dla brytyjskich i polskich firm chcących robić wspólnie interesy na następnych rynkach są innowacje. To taka swoista brytyjsko-polska kuźnia innowacji. To świetna koncepcja, która pozwala Wielkiej Brytanii budować więcej w oparciu o własną reputację jako kraju znajdującego się w światowej czołówce innowacji, jednocześnie będąc partnerem Polski w programie z ambitnym potencjałem na przyszłość. Nasi inżynierowie współpracują z sobą od stu lat i jest wielka szansa na to, aby ten trend się utrzymał do roku 2100 i jeszcze dużo dłużej.

Jakie więc jest przesłanie wizyty brytyjskiego Premiera i perspektywa na 10 następnych lat?

4/ Działać dalej i rozwijać się w oparciu o dobrze funkcjonujące relacje – handlowy potencjał bilateralny to 30 miliardów do 2025 roku – zanim wybierzecie się w długą i trudną podróż handlową do Afryki czy Chin, pomyślcie o Wielkiej Brytanii.

5/ Polskie firmy są bardzo mile widziane w Wielkiej Brytanii – są już tam bardzo obecne! Robią przecież miedzy innymi siedzenia na stadionie Wembley, szkło okienne dla wysokościowców londyńskiego City i części do wielu samochodów produkowanych w Wielkiej Brytanii – ale jest jeszcze mnóstwo opcji na podobną współpracę.

6/ Brytyjsko-polskie innowacje to samo serce brytyjskiego programu rozwoju dla Unii Europejskiej – ambicje, determinacja i ‘chcieć to móc’ to najważniejsze filary reformowanej Europy. To wszystko nasze kraje mają w dużych ilościach. Razem możemy wprowadzać zmiany. Jesteśmy w tym dobrzy.

Innowacje to przyszły ekosystem, dzięki któremu możemy liczyć na wspólne sukcesy. Już teraz wznieśmy toast za możliwość zreformowania Europy z ambicjami globalnymi, w której będziemy jeszcze ściślej ze sobą współpracować, tym samym inspirując rozwój.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...